Skip to content

pexels-photo-14117-large
Biorę  do ręki skalpel
a moja ręka coraz pewniej sunie po zimnej skórze denata. Coraz częściej mam w sobie pewność (czelność) by próbować. By uwierzyć-  że mogę, że umiem, że dam radę.
Szpitalna rzeczywistość zdaje się łatwiejsza. Czuję, że tutaj mogę więcej, mogę bardziej.
Tutaj czuję, że jestem we właściwym miejscu.
Jakże innym
a dla mnie tak oswojonym już.

Kuriozalnie mówiąc czuję, że żyje
gdy na stole leży trup.

2 Comments

  1. gregor gregor

    Jak to mozliwe ze w prosekorium czujesz sie jak w domu? Nie boisz sie?

    • Anna Piekarska Anna Piekarska

      Myślę, że wyrażenie że czuje sie jak w domu jest zbyt pochopne. Jednak dom to raczej nie jest. Nie nie boję się, zresztą o tym piszę w następnym poście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *