Skip to content

Gdy Ciebie zabraknie…

photo-1451444635319-e5e247fbb88d

Biegnę przez las
przez ciemny las
nocą ciemną, gdzie tchu już brak

I słyszeć  twój głos
tak bardzo chcę

W echu niech brzmi
niech doda mi tchu…

biegnę i biegnę
Uciec stąd chce

Z dala od mroku i gęstej mgły

Czy wyrwiesz mnie ze szponów tegoż snu?

Już widzę w dali,
dłoń Twą Kochany

I biegnę szybciej  i biegnę mocniej…

Dłoń ma już chwyta Twą

Chwytam Cię
lecz tylko skrawek  skóry pozostaje mi

I coś mnie goni,
tuż za mą czyha
z paszczą  by pożreć mnie,

Krzyczę,
co tchu,
choć i go już brak

Krzyczę do Ciebie, czy nie słyszysz mnie?

I budząc się z tegoż snu
przytulić tak bardzo Cię chce

Lecz pusto po stronie łóżka Twej

Zapach Twój też
tak jakby już zbledł

jestem

a Ty już nie.

Nie ma Cię

Na zawsze…

Zastanawiacie się czasem jak to będzie kiedy odejdą Ci których najbardziej kochamy.
Jak będziemy żyć bez nich?
Czy można będzie wtedy wypełnić pustkę pozostałą po ich stracie?

One Comment

  1. Olgierd Olgierd

    Taka śliczna ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *